Trzeciosobotnia adoracja CZERWIEC 2026
20 czerwca wspólnota naszego kościoła została zaproszona na Adorację Najświętszego Sakramentu zakończonej indywidualnym błogosławieństwem i Apelem Jasnogórskim. Modlitwie przewodniczył błogosławiony ks. Ludwik Mroczek – Kęczanin, wychowawca, męczennik KL Auschwitz.
6 czerwca w Krakowie razem ze swoimi braćmi, którzy oddali swoje życie za wiarę w czasie II wojny światowej, został wyniesiony na ołtarze.
Postać salezjanina nie jest barwnym obrazkiem z dalekiej przeszłości, ale świadectwem człowieka żyjącego „za miedzą”. Kogoś, kogo mogli znać nasi bliscy, a kto oddał całe swoje życie Bogu. Jego życie od początku było pełne wyzwań. Stracił ojca w wieku 10 lat. Gdy miał 12 lat matka oddała go na wychowanie do salezjańskiego „Zakładu ks. Bosko” w Oświęcimiu. Potem wstąpił do nowicjatu Towarzystwa św. Franciszka Salezego w Kleczy Dolnej. Studia teologiczne w Krakowie, potem w Przemyślu. W 1933 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Był przede wszystkim wychowawcą, duszpasterzem młodzieży.
Kapłanem, który był dostępny w każdej chwili.
W 1941 roku został aresztowany, a po brutalnych przesłuchaniach na Montelupich, został osadzony w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Otrzymał tam numer obozowy 17340.
To była jego „ostatnia parafia”. Mimo że sam doświadczał cierpień fizycznych, służył w tych nieludzkich warunkach, niosąc współwięźniom duchową pomoc.
Zmarł 5 stycznia 1942 roku w KL Auschwitz w opinii świętości i męczeństwa.
Postać salezjanina nie jest barwnym obrazkiem z dalekiej przeszłości, ale świadectwem człowieka żyjącego „za miedzą”. Kogoś, kogo mogli znać nasi bliscy, a kto oddał całe swoje życie Bogu. Jego życie od początku było pełne wyzwań. Stracił ojca w wieku 10 lat. Gdy miał 12 lat matka oddała go na wychowanie do salezjańskiego „Zakładu ks. Bosko” w Oświęcimiu. Potem wstąpił do nowicjatu Towarzystwa św. Franciszka Salezego w Kleczy Dolnej. Studia teologiczne w Krakowie, potem w Przemyślu. W 1933 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Był przede wszystkim wychowawcą, duszpasterzem młodzieży.
Kapłanem, który był dostępny w każdej chwili.
W 1941 roku został aresztowany, a po brutalnych przesłuchaniach na Montelupich, został osadzony w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Otrzymał tam numer obozowy 17340.
To była jego „ostatnia parafia”. Mimo że sam doświadczał cierpień fizycznych, służył w tych nieludzkich warunkach, niosąc współwięźniom duchową pomoc.
Zmarł 5 stycznia 1942 roku w KL Auschwitz w opinii świętości i męczeństwa.